Koniec.
Howgh,
Nie podejrzewałem, że do tego dojdzie, ale to miejsce się zamyka. Koniec pisania między wierszami, trzeba zacząć to wszystko na nowo.
Ewentualnych czytelników ładnym pląsem żegnam.
Adieu.
winddancer 2008-05-11 02:06:18
skomentuj (2)
'k.
Przyznam, że trochę ostatnio nie wyrabiam i nie mam czasu pisać. Zastanawiam się powoli nad otwarciem nowego bloga. A już na pewno lekkim przeprojektowaniem wyglądu obecnego.
Dzieje się dużo, bardzo dużo. Tak że nie wyrabiam. Italiano no more. W pracy pandemonium - tyle zamieszania jeszcze nie było. Prywatnei za to zima i lód, bo siedzę i myślę. Tak już chyba czwarty miesiąć. Dla odmiany za to smukleję i robię się zwiewny. W tym tempie za dwa miesiącę wezmę i zniknę. No, może spuchnięta wątroba zostanie.
winddancer 2008-04-28 23:00:51
skomentuj (0)
Wojna i pokój.
Wojna z SS dalej trwa. No wszystko wsyzstkim, ale nie pozwolę sobie wejść na łeb. Ever. Nawet nie podejrzewałem, że mogę być tak wredny i odporny na przeprosiny.
A tak w ogóle, to Italiano się odezwał... i wparadował mi w całość dzisiejszego dnia. Kind of nice :). Cudów z tego nie będzie, ale można się nacieszyc.
winddancer 2008-03-29 21:57:15
skomentuj (1)